Kochani!
Dziś przychodzę do Was z czymś naprawdę wyjątkowym. Książką, która nie tylko poruszyła moje serce, ale zostawiła we mnie trwały ślad. „Korwin. Ojciec polskich wolnościowców” autorstwa Cezarego Zawalskiego i Tomasza Cukiernika to coś więcej niż biografia – to opowieść o ideach, wartościach i człowieku, który nigdy nie bał się być sobą.
Człowiek, którego nie da się pominąć
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, miałam świadomość, że poznaję nie tylko polityka, ale też ikonę – postać odważną i bezkompromisową. Pan Janusz Korwin-Mikke to człowiek, którego można kochać albo krytykować, ale nie da się przejść obok niego obojętnie. Autorzy – Zawalski i Cukiernik – nie stworzyli laurki ani chłodnej analizy. Stworzyli portret żywego człowieka.
Nie pomijają jego trudnych decyzji, ostrych wypowiedzi. Właśnie ta szczerość sprawia, że książka działa tak mocno. Pokazuje, że za twardymi poglądami stoi człowiek z krwi i kości – mąż, ojciec, przyjaciel.
Pasja, prawda, przekonania
To, co uderza w tej książce najmocniej, to niezłomność. Pan Janusz Korwin-Mikke nigdy nie szedł na kompromisy, nawet jeśli oznaczało to polityczne wykluczenie. Jego życie to nieustanna walka o idee, które dla wielu są kontrowersyjne, ale dla niego – święte.
Autorzy pozwalają nam zajrzeć głęboko – nie tylko w decyzje polityczne, ale też w momenty codzienności. Opowiadają o człowieku, który wierzył, że wolność to coś więcej niż hasło – to styl życia, zobowiązanie, odpowiedzialność.
Wzruszenie i duma – emocje, które zostają
Dla mnie osobiście ta lektura była czymś więcej niż intelektualnym doświadczeniem. To była podróż emocjonalna. Wzruszyłam się. Poczułam dumę, że w Polsce są ludzie, którzy nie boją się myśleć inaczej.
Książka przypomina, że niezależność to nie wygoda, lecz odwaga. A prawda – nawet jeśli niepopularna – zasługuje na głos. A głos Pana Janusza Korwin-Mikkego, mimo upływu lat, wciąż brzmi donośnie.
Nie tylko dla fanów polityki
Choć „Korwin. Ojciec polskich wolnościowców” może wydawać się książką skierowaną do ludzi zainteresowanych polityką, to tak naprawdę jest uniwersalna. To książka o wartościach. O tym, jak trudno być wiernym sobie. O tym, że czasem trzeba płynąć pod prąd.
Nie musicie zgadzać się z każdą myślą Pana Janusza, by docenić jego niezależność i spójność. Ta książka uczy myślenia, pobudza do refleksji, zostawia z pytaniami, które każdy z Was powinien sobie zadać.
Podzielcie się swoimi emocjami
Jeśli sięgniecie po tę książkę – wróćcie tutaj. Napiszcie, co Was poruszyło najbardziej.
Czy tak jak ja – mieliście chwile wzruszenia, zachwytu, refleksji? Czy coś w tej historii zmieniło Wasz sposób patrzenia na świat, politykę, niezależność?
A tymczasem porozmawiajmy…
Jakie idee są dla Was warte walki – nawet jeśli wszyscy wokół mówią „nie”?
Czekam na Wasze komentarze z niecierpliwością.