Kochani!
Niektórzy ludzie żyją w wygodnym przekonaniu, że nigdy nie ponoszą winy. Ranią, oszukują, niszczą emocjonalnie, a potem zrzucają całą odpowiedzialność na innych. „To nie moja wina, przecież nie chciałem/am”, „Źle to odebrałeś/aś”, „Przesadzasz”. NIE! To nie świat jest problemem – to Ty nim jesteś. Jeśli ktoś przez ciebie cierpi, to znaczy, że jesteś winny. I nie ma tu miejsca na tłumaczenia.
To, że nie widzisz swojej winy, nie znaczy, że jej nie ma
Myślisz, że jeśli ktoś cię ignoruje, przestał odbierać telefony albo przestał Ci ufać, to jest nadwrażliwy? Że przesadza? Nie, to konsekwencja twojego zachowania. Ludzie nie znikają z Twojego życia bez powodu. Jeśli ktoś od Ciebie odszedł, to dlatego, że dałeś mu ku temu powód.
Brak reakcji, wycofanie, milczenie – to nie dzieje się bez przyczyny. Kiedy raniłeś, wszystko wydawało się takie proste, prawda? A teraz, kiedy ktoś odwraca się od Ciebie, nagle jesteś ofiarą? To nie świat jest zły – to Ty przestałeś być dla kogoś bezpiecznym miejscem.
„Ja nic złego nie zrobiłem/am!” – Naprawdę?
„To nie moja wina”, „Źle to zrozumiałaś/eś”, „Przesadzasz” – znasz te słowa, prawda? Wygodne tłumaczenie dla tych, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za własne czyny.
Jeśli ktoś mówi Ci, że go zraniłeś – to znaczy, że go zraniłeś. Koniec tematu. Nieważne, co było Twoją intencją. Nieważne, czy chciałeś dobrze. Jeśli druga osoba cierpi przez twoje słowa, gesty czy decyzje – TO JEST TWOJA WINA.
Przestań zrzucać odpowiedzialność na innych. Przestań się usprawiedliwiać. Twoje intencje NIE MAJĄ znaczenia, jeśli druga osoba czuje się zraniona.
Ranić jest łatwo – przyznać się do winy już nie
Ludzie, którzy myślą, że wszystko da się wybaczyć, są najczęściej tymi, którzy nigdy nie doświadczyli prawdziwego bólu. Rzucają w innych słowami jak nożami, a potem mówią: „Nie bądź taki/a wrażliwy/a!” – SERIO?!
To, że dla ciebie to była „tylko kłótnia”, „tylko żart”, „tylko szczerość” – nie ma żadnego znaczenia. Jeśli ktoś przez twoje zachowanie czuje się zraniony, odrzucony, oszukany – nie masz prawa się dziwić, że ta osoba już nie chce Cię znać.
Nie masz prawa oczekiwać, że ktoś Ci wybaczy. Nie masz prawa oczekiwać, że po tym, jak kogoś zniszczyłeś emocjonalnie, ta osoba otworzy się na nowo. Wybaczenie to luksus, na który nie wszyscy zasługują.
„To nie moja wina” – najgorsze kłamstwo, jakie możesz sobie wmówić
Usprawiedliwianie własnego zachowania to mechanizm obronny dla słabych. Jeśli naprawdę nie widzisz w swoim zachowaniu problemu, to problem jest głębszy, niż myślisz. Nie jesteś niewinny, jeśli ktoś przez Ciebie cierpi – to taka prosta zasada, ale dla wielu wciąż niezrozumiała.
Ludzie uciekają od Ciebie? Milczą? Odcinają się? To jest komunikat. To konsekwencja. Nie możesz być równocześnie oprawcą i ofiarą. Przestań mówić, że to świat jest niesprawiedliwy. To Ty zawiodłeś.
Nie oczekuj wybaczenia – zapracuj na nie (o ile to jeszcze możliwe)
Prawdziwa skrucha to nie słowa, tylko czyny. „Przepraszam” nie ma żadnej wartości, jeśli za nim nie idzie zmiana zachowania. Jeśli ktoś cię odciął, przestał Ci ufać, nie chce z Tobą rozmawiać – masz tylko dwie opcje:
✅ Zrozum, dlaczego tak się stało, i pracuj nad sobą.
❌ Albo odejdź i przestań wchodzić tej osobie w życie.
Nie masz prawa wymagać wybaczenia. Nie masz prawa oczekiwać drugiej szansy. Jeśli ktoś Cię wykreślił – to znak, że nie zasłużyłeś na miejsce w jego życiu.
A teraz pytanie do Ciebie/Was
Czy kiedykolwiek ktoś próbował wmówić Ci, że to twoja wina, mimo że to on Cię skrzywdził? A może sami kiedyś nie widzieliście swojej winy? Jak zareagowałeś/aś? Podzielcie się w komentarzu – porozmawiajmy o tym szczerze!