
Wiara na ustach, a w sercu śmierć. O sprzeczności
Kochani! Piszę ten wpis nie z pogardy, ale z ogromnego smutku. Od lat nie potrafię zrozumieć, jak wielu ludzi, którzy

Kochani! Piszę ten wpis nie z pogardy, ale z ogromnego smutku. Od lat nie potrafię zrozumieć, jak wielu ludzi, którzy

Kochani! Z wielką powagą i głębokim zamyśleniem piszę dziś te słowa. Stoimy na progu nowego etapu w historii Kościoła katolickiego

Kochani! Żyjemy w czasach, w których prawda staje się luksusem, a medialne etykiety są narzędziem do niszczenia ludzi myślących samodzielnie.

Kochani! W te wyjątkowe dni, gdy cisza Wielkiego Piątku przeplata się z nadzieją Zmartwychwstania, zatrzymajmy się na chwilę. Zanurzmy się

Kochani! Dziś chcę jeszcze podzielić się z Wami czymś, co już kilkukrotnie powtarzałam. Czymś, co często zaniedbujemy, zapominamy w codziennym

Kochani! W moim poprzednim wpisie poruszyłam tragiczną sprawę z Oleśnicy – wydarzenie, które nie tylko wstrząsnęło opinią publiczną, ale również

Kochani! Niełatwo jest mi pisać, gdy serce krzyczy z bólu, a dusza nie godzi się na to, co wydarzyło się

Kochani! Milczenie czasem nie oznacza nieobecności. Bywa, że jest najczystszą formą obecności – tej głębokiej, zanurzonej w tym, co właśnie

Kochani! Witam Was w sobotę – ciepło, serdecznie, z wdzięcznością, dziękując, że jesteście tu ze mną. Dziś będzie inaczej. Dziś

Kochani! Ten wpis kieruję znowu do mężczyzn. Ale nie do tych prawdziwych, dojrzałych, odpowiedzialnych. Nie.Dziś zwracam się do tego jednego
Nazywam się Adrianna Kacińska-Skitek – jestem niepełnosprawną kobietą zwariowaną na punkcie języka polskiego. Interesuje mnie psychologia kliniczna i ogólny rozwój psychiczny człowieka. Ukończyłam kursy z tych dziedzin. W 2020 i 2021 roku wydałam cztery książki.


