Kochani!
Dzień Matki dla wielu osób jest czasem radości, wspólnych chwil i wdzięczności. Dla niektórych jednak ten dzień niesie również ciszę, tęsknotę i wspomnienia, które mimo upływu lat nadal potrafią ścisnąć serce.
Wielu z Was, którzy mnie znają i Ci, którzy czytali moją autobiografię, wiedzą, że straciłam mamę jako ośmioletnia dziewczynka. Rak jelita grubego zabrał mi ją zdecydowanie za wcześnie. Dziecko nigdy nie jest gotowe na takie pożegnanie. Takiej pustki nie da się niczym wypełnić.
Ból, który nie mija
Upływ czasu nie sprawia, że przestajemy tęsknić. Ból po stracie mamy, nie znika. Człowiek po prostu uczy się z nim żyć. Uczy się funkcjonować mimo pustego miejsca w sercu, mimo pytań bez odpowiedzi i chwil, kiedy nagle wracają wspomnienia.
Są dni, kiedy tęsknota jest cichsza. Są też takie, kiedy wraca ze zdwojoną siłą.
Dzień Matki zawsze należy do tych trudniejszych momentów.
Tak bardzo chciałabym jej opowiedzieć o swoim życiu
Bardzo często łapię się na tym, że chciałabym po prostu z nią usiąść i opowiedzieć jej, jak potoczyło się moje życie. Powiedzieć, że odnalazłam spokój, którego tak długo szukałam. Pokazać jej, że mam kochającego męża, stabilizację, swoją pracę i ukochane zwierzaki, które każdego dnia dają mi ogrom ciepła i radości.
Tak bardzo chciałabym zobaczyć jej uśmiech i usłyszeć zwykłe: „jestem z ciebie dumna”.
Niestety życie napisało inny scenariusz. Takiej rozmowy już nigdy nie będzie.
Miłość nie kończy się wraz ze śmiercią
Mimo wszystko wierzę, że mama widzi mnie z góry. Wierzę, że w jakiś sposób nadal jest obecna w moim życiu. Czasem w myślach, czasem we wspomnieniach, czasem w tych chwilach, kiedy najbardziej potrzebuję siły.
Miłość mamy, nie znika wraz ze śmiercią. Ona po prostu zmienia formę.
Człowiek dojrzewa, zmienia się, buduje swoje życie, ale potrzeba bliskości mamy, zostaje w sercu na zawsze.
Doceniajmy bliskich, póki są obok
Życie nauczyło mnie jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy – obecność drugiego człowieka nigdy nie jest dana na zawsze. Bardzo łatwo odkładać rozmowy, gesty czułości czy słowa wdzięczności „na później”.
Prawda jest jednak taka, że czasami tego „później” już nie ma.
Dlatego warto przytulić bliskich, powiedzieć im, że są ważni i doceniać ich każdego dnia. Żadne pieniądze, sukcesy ani rzeczy materialne nie zastąpią obecności ukochanej osoby.
Dla tych, którzy przeżywają dziś to samo
Dzisiaj szczególnie mocno myślę o wszystkich osobach, które podobnie jak ja przeżywają ten dzień z tęsknotą i bólem. O tych, którzy nie mogą już zadzwonić do mamy, przytulić jej ani usłyszeć jej głosu.
Gorąco Was ściskam.
Mam ogromną nadzieję, że kiedyś wszyscy jeszcze się spotkamy. W miejscu bez bólu, chorób i pożegnań.


