Blog z Życia Wzięty!

Janusz Ostrzeński – mężczyzna, który niszczył ludzi wokół siebie – analiza postaci

Kochani!

W literaturze swoje miejsce mają również bohaterowie, którzy nie są jednoznacznie źli, a mimo to zostawiają po sobie cierpienie, chaos i emocjonalne ruiny. Ludzie piękni z zewnątrz, inteligentni, czarujący i pełni uroku, ale jednocześnie głęboko niedojrzali emocjonalnie. Taki właśnie był Janusz Ostrzeński. Jedna z najbardziej niebezpiecznych postaci „Nocy i dni”. Mężczyzna kochliwy, egoistyczny emocjonalnie i niezwykle toksyczny w relacjach z kobietami. Potrafił fascynować, rozkochiwać i budować iluzję wyjątkowego uczucia, ale jednocześnie traktował kobiety bardzo przedmiotowo – bardziej jako źródło emocji niż ludzi z uczuciami.

Janusz – człowiek uzależniony od emocji i uwielbienia

Janusz Ostrzeński wydaje się człowiekiem, który bardzo potrzebował emocjonalnej stymulacji. Lubił być podziwiany, adorowany i pożądany. Fascynowało go to, że potrafi wpływać na kobiety i budzić w nich silne uczucia. Jednocześnie nie był zdolny do prawdziwej odpowiedzialności emocjonalnej.

Tacy ludzie często nie kochają drugiego człowieka, za to uwielbiają własne odbicie w cudzych oczach. Potrzebują emocji, zachwytu i poczucia wyjątkowości, ale kiedy relacja zaczyna wymagać dojrzałości i odpowiedzialności, wycofują się albo zaczynają ranić.

Janusz miał ogromny urok osobisty. Potrafił być czuły, romantyczny i niezwykle przekonujący. Problem polegał na tym, że za tym wszystkim nie szła emocjonalna stabilność.

Celina – ofiara jego emocjonalnej gry

Najbardziej tragiczną ofiarą Janusza była oczywiście Celina Ketelbina.

To właśnie wobec niej najpełniej ujawnia się jego toksyczność emocjonalna. Janusz doskonale wiedział, że Celina jest kobietą bardzo wrażliwą, romantyczną i podatną na idealizowanie miłości. Wiedział, że jest w nim obsesyjnie zakochana. Mimo to podsycał jej uczucia.

Zapewniał ją o miłości, dawał nadzieję, tworzył atmosferę wyjątkowości i emocjonalnej bliskości, jednocześnie traktując tę relację bardzo powierzchownie i przede wszystkim seksualnie.

To niezwykle okrutne – budować w drugim człowieku poczucie wielkiej miłości, nie mając zamiaru naprawdę wziąć odpowiedzialności za jego emocje.

Janusz zdradzał Celinę, oddalał się od niej, a mimo to nie przestawał jej przyciągać. To właśnie dlatego Celina tak bardzo się zatraciła.

Agnieszka – fascynacja, która mogła stać się kolejnym dramatem

Bardzo interesująca jest również relacja Janusza z Agnieszką Niechcic.

Myślę, że właśnie przy nim Agnieszka po raz pierwszy naprawdę poczuła samo uczucie zakochania. Nie była to jeszcze dojrzała miłość, ale fascynacja człowiekiem inteligentnym, tajemniczym i pełnym emocjonalnego magnetyzmu.

Janusz zabierał ją na romantyczne spacery, budował atmosferę wyjątkowości, a nocne obserwowanie gwiazd miało w sobie coś bardzo intymnego i symbolicznego.

Mimo wszystko, Janusz doskonale wiedział, że nie jest człowiekiem odpowiednim dla Agnieszki. Miał świadomość własnych wad, egoizmu i emocjonalnej niestabilności. Być może dlatego ich relacja nigdy nie poszła dalej.

Bardzo symboliczna jest scena, w której umawia się z Agnieszką na wieczorne spotkanie, ale nie przychodzi, ponieważ zostaje wezwany do Celiny.

To niemal metafora całego jego życia – za każdą nową fascynacją ciągnął się cień cierpienia, które pozostawiał po sobie.

Janusz – człowiek świadomy własnego zła

Najbardziej przejmujące w postaci Janusza jest chyba to, że on sam w pewnym momencie zaczyna rozumieć własną destrukcyjność.

Jego śmierć na zapalenie opon mózgowych ma wymiar niemal symboliczny. Powolne konanie staje się czasem rozliczenia z własnym życiem i ludźmi, których zranił.

W rozmowie z Ludwikiem Ceglarskim Janusz przyznaje wprost, że zabił Celinę.

To niezwykle ważny moment. Pokazuje, że pod warstwą cynizmu i emocjonalnej lekkości istniało w nim sumienie. Janusz rozumiał, że nie zabił jej dosłownie, ale emocjonalnie doprowadził ją do rozpaczy i utraty sensu życia. Wyrzuty sumienia były jego największą karą.

Dlaczego Janusz był tak niebezpieczny dla kobiet?

Dawał iluzję wielkiej miłości. Mężczyźni tacy jak Janusz bardzo często potrafią dostrzec emocjonalne potrzeby kobiet i idealnie się do nich dopasować. Wiedzą, kiedy być romantyczni, kiedy czuli i kiedy tajemniczy.

Problem polega na tym, że za tym wszystkim często nie stoi prawdziwa gotowość do budowania stabilnej relacji.

Janusz bardziej fascynował się emocjami niż ludźmi.

Był także, człowiekiem głęboko niedojrzałym emocjonalnie, uzależnionym od własnych fascynacji i potrzeby bycia kochanym. Jednocześnie był kimś bardzo niebezpiecznym dla osób wrażliwych i romantycznych, takich jak Celina.

Ludzie, którzy nie potrafią kochać dojrzale, często najbardziej ranią właśnie tych, którzy kochają najmocniej. Niestety, właśnie dlatego, jego historia kończy się samotnością, cierpieniem i ogromnym poczuciem winy.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
O AUTORCE bloga​
Adrianna Katarzyna Kacińska-Skitek
Nazywam się Adrianna Kacińska-Skitek – jestem niepełnosprawną kobietą zwariowaną na punkcie języka polskiego. Interesuje mnie psychologia kliniczna i ogólny rozwój psychiczny człowieka. Ukończyłam kursy z tych dziedzin. W 2020 i 2021 roku wydałam cztery książki.
KATEGORIE
MOJE FILMY
Reklama
PODĄŻAJ ZA MNĄ