Kochani!
Spośród wszystkich postaci „Nocy i dni” Tomasz Niechcic wydaje się jedną z najbardziej trudnych i jednocześnie najbardziej bolesnych dla własnej rodziny. Był synem dobrego, uczciwego i zasadniczego Bogumiła oraz nadopiekuńczej, emocjonalnej Barbary. Miał dom, wsparcie i rodziców, którzy mimo własnych problemów starali się dać dzieciom wszystko, co najlepsze.
A jednak Tomaszek wyrósł na człowieka impulsywnego, egoistycznego i pozbawionego odpowiedzialności. Człowieka, który bardziej niż wartości cenił własną wygodę i chwilową przyjemność.
Tomasz jest niezwykle ciekawym przykładem osoby żyjącej według zasady natychmiastowej gratyfikacji – człowieka, który nie potrafi myśleć długofalowo, nie przejmuje się konsekwencjami swoich decyzji i ucieka od odpowiedzialności.
Tomaszek – człowiek kierujący się impulsami
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Tomasza była impulsywność. Podejmował decyzje pod wpływem emocji, chwilowych zachcianek i własnych potrzeb, nie zastanawiając się nad skutkami.
Takie osoby bardzo często mają problem z dojrzałością emocjonalną. Chcą żyć szybko, intensywnie i wygodnie, ale jednocześnie unikają wszystkiego, co wymaga wysiłku, konsekwencji i samodyscypliny. Właśnie taki był Tomaszek.
Nie budował stabilnego życia. Nie rozwijał się odpowiedzialnie. Zamiast tego wybierał chaos, przyjemność i ucieczkę od obowiązków.
Brak szacunku wobec rodziców i wartości
Najbardziej bolesne w postaci Tomasza jest jednak jego stosunek do rodziny.
Bogumił i Barbara przez lata wspierali syna, martwili się o niego i próbowali wyciągać go z kolejnych problemów. A mimo to Tomasz bardzo często zachowywał się wobec nich egoistycznie i bez szacunku.
Szczególnie dla Bogumiła było to ogromnym ciosem.
Bogumił był człowiekiem zasad, pracy i odpowiedzialności. Tomasz natomiast wydawał się odrzucać wszystko, co ojciec próbował mu przekazać. Nie szanował wartości rodzinnych, nie doceniał poświęcenia rodziców i traktował ich pomoc jako coś oczywistego.
Śmiało, można stwierdzić, że Tomaszek był emocjonalnie niedojrzały i skoncentrowany głównie na sobie oraz własnych potrzebach.
Hulaszczy tryb życia i brak moralnych granic
Tomasz prowadził życie pełne chaosu, przygodnych relacji i nieustannego szukania przyjemności. Był rozwiązły seksualnie, nie budował trwałych więzi emocjonalnych i traktował kobiety raczej jako element własnego stylu życia niż prawdziwe partnerki.
Tomaszek bardzo przypomina typ hedonisty – człowieka skoncentrowanego na własnej przyjemności, emocjach i wygodzie.
Nie kierował się głębszymi wartościami moralnymi. Liczyło się to, co dawało chwilową satysfakcję.
Problem polegał jednak na tym, że życie oparte wyłącznie na impulsach bardzo często prowadzi do pustki, chaosu i autodestrukcji.
Wieczne długi i życie na koszt rodziców
Bardzo charakterystyczne dla Tomasza było również jego podejście do pieniędzy i odpowiedzialności finansowej. Zadłużał się, podejmował nierozsądne decyzje i żył ponad stan, zakładając, że rodzice kolejny raz go uratują.
I właśnie to jest psychologicznie niezwykle ważne – Tomasz nigdy do końca nie nauczył się ponoszenia konsekwencji własnych działań.
Przyzwyczaił się do tego, że zawsze znajdzie się ktoś, kto go wesprze, spłaci długi lub naprawi jego błędy. Takie podejście bardzo często pojawia się u osób wychowywanych z nadmierną pobłażliwością.
Barbara chroniła Tomasza emocjonalnie niemal przez całe życie, a Bogumił mimo gniewu – również wielokrotnie próbował ratować syna.
To sprawiło, że Tomaszek nigdy naprawdę nie dorósł.
Brak ambicji i życie oparte na oszustwach
Bardzo wymowne w postaci Tomasza jest również to, że nie potrafił doprowadzić do końca nawet własnej edukacji. Nie ukończył szkoły, mimo że rodzice dawali mu możliwości i ogromne wsparcie. Zamiast wykorzystać szansę na rozwój, wybierał łatwiejsze życie, pozbawione wysiłku i odpowiedzialności.
Co więcej, Tomaszek bardzo często oszukiwał rodziców. Ukrywał prawdę, manipulował sytuacjami i wykorzystywał ich troskę oraz poczucie obowiązku wobec niego. Wiedział, że Barbara i Bogumił – mimo rozczarowania – kolejny raz będą próbowali mu pomóc.
Trwonił pieniądze lekkomyślnie, żyjąc ponad stan i nie myśląc o konsekwencjach swoich decyzji. Dla Tomasza liczyła się chwila, przyjemność i wygoda, a nie stabilność czy uczciwość wobec najbliższych.
Tego typu zachowania pokazują człowieka bardzo niedojrzałego emocjonalnie, który nauczył się brać od innych, ale nigdy nie nauczył się odpowiedzialnie dawać czegoś od siebie.
Hedonista uciekający od odpowiedzialności
Najtrafniej Tomasza można chyba określić właśnie jako hedonistę. Człowieka żyjącego chwilą, własnymi zachciankami i potrzebą natychmiastowej przyjemności.
Nie interesowała go stabilność, rozwój czy budowanie trwałych relacji. Nie miał w sobie odpowiedzialności Bogumiła ani emocjonalnej głębi Agnieszki.
Takie osoby często uciekają przed pustką wewnętrzną poprzez ciągłe dostarczanie sobie bodźców – zabawy, romanse, wydatki czy życie towarzyskie. Pod tym wszystkim bardzo często kryje się niedojrzałość i brak prawdziwego celu.
Czy Tomasz był wyłącznie złym człowiekiem?
Tutaj pojawia się najważniejsze pytanie.
Choć Tomasz miał wiele bardzo trudnych cech, był również wynikiem pobłażliwego traktowania ze strony matki. Nadopiekuńczość Barbary, brak konsekwencji wobec niego i ciągłe ratowanie go z problemów mogły sprawić, że nigdy nie nauczył się odpowiedzialności za własne życie. Nie usprawiedliwia to jednak jego zachowań.
Tomaszek jest bardzo realistyczną postacią – człowiekiem zagubionym, niedojrzałym i uciekającym przed odpowiedzialnością poprzez przyjemności. Dlatego jego historia jest tak smutna. Przedstawia człowieka, który miał wszystko, by stać się kimś wartościowym, ale nigdy nie nauczył się naprawdę dorosłego życia.


